ROCZNICE / POZYTYWNIE
Dodano: 31.08.2010 godz. 23:30
Patrzę na obchody rocznicowe na Wybrzeżu i powracam myślą do wspaniałych kart polskiej historii, tej najnowszej związanej z etosem Solidarności, z jej dokonaniami i przemianami jakie dzięki niej w Polsce nastąpiły. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że wszystko potrafimy w szczególny negatywny sposób zagmatwać zamiast świętować wspólnie i radośnie z pozytywnym przesłaniem dla wszystkich na przyszłość. Szukanie wszystkiego na nie zamiast na tak, to nie tylko domena polityków, tak dzieje się w większości dziedzin naszego życia, światka sportowego nie wyłączając. To jakby nasz polski znak firmowy, że zawsze znajdą się ludzie, którym coś się nie podoba, którzy widzą wszystko w czarnych kolorach, którzy zrobią wszystko aby obrażać lub przedstawiać innych w krzywym zwierciadle, wykpić i szukać powodu aby komuś dopiec i złośliwie przyłożyć. Najczęściej o innych wypowiadają się ci, którzy na swój temat czy temat własnej pracy nie mają nic do powiedzenia. Tak się składa, że ja bardzo rzadko wypowiadam się negatywnie o kimkolwiek a wręcz odwrotnie nawet w najtrudniejszej i najbardziej negatywnej sytuacji staram się szukać pozytywnego sposobu myślenia i ukazywania wszystkiego co może pokazać kogoś w lepszym świetle. Psychologowie mówią, że są osoby, które źle mówiąc o innych odreagowują w ten sposób swoje frustracje i czują się lepiej kiedy ot tak dla własnego lepszego samopoczucia, napiszą lub powiedzą coś negatwnego o innych najlepiej popularnych czy znanych powszechnie osobach. Kiedy opuszczałem mury uczelni AWF Warszawa i głowę miałem napakowaną ideami, pomysłami i entuzjazmem wydawało mi się, że kiedy rzucę się w wir pracy, to sukcesy przyjść muszą, i co więcej wszyscy będą się z tego cieszyć. Kiedy jednak przyszło kilka lepszych wyników zaczynałem rozumieć, że wraz z coraz lepszymi wynikami jakie osiągały prowadzone przeze mnie zespoły, zwiększać się zaczęło grono ludzi, którzy niekoniecznie podzielali moją radość i entuzjazm.To ku przestrodze dla młodych trenerów. A kiedy odniosłem największy sukces w swojej karierze trenerskiej za jaki uważam awans do mistrzostw świata z naszą reprezentacją to od tamtego czasu ujawniło się kilku moich oponentów, którzy do dzisiaj szczypią mnie na swoich blogach, czy gdziekolwiek tylko mogą. Tymczasem dla mnie wrzesień to miesiąc znakomity. Już 1-go września będę obchodził rocznicę awansu reprezentacji Polski którą wprowadziłem po kilkunastu latach oczekiwań do mistrzostw świata. Dlatego pozdrawiam wszystkie osoby a szczególnie piłkarzy, którzy budowali tamtą reprezentację. W przyszłym roku będzie okrągła rocznica dziesięciolecia awansu do MŚ i postaram się aby drużyna zebrała się ponownie na uroczystość z miłą oprawą aby uczcić okrągłą rocznicę naszego awansu. Bo dla mnie i dla nas wszystkich, którzy tworzyli tamtą ekipę był to wspaniały czas wspólnej pracy i kawałek życia który pozostał na zawsze w naszych sercach i pamięci. Życzę każdemu trenerowi, piłkarzom a przede wszystkim kibicom aby mogli przeżyć ponownie tak wspaniałe momenty jakie przeżywaliśmy razem w meczach na Ukrainie, w Walii, w Norwegii, Warszawie, Łodzi czy Chorzowie a później udział w MŚ i zwycięstwo nad reprezentacją USA. Tymczasem tegoroczny wrzesień przyniósł kolejną rocznicę albowiem od piątku rozpoczynają się wielkie uroczystości rocznicowe 80 cio lecia Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Obchody są trzydniowe z wielkim balem absolwentów. To miłe rocznice związane z całym moim życiem. Przemiany jakie następwały w Polsce na naszych oczach a których wszyscy byliśmy świadkami, wolność która przyszła dzięki Papieżowi Janowi Pawłowi II i Solidarności, Uczelnia która wprowadziła mnie w dorosłe zawodowe życie i reprezentacja Polski, którą zbudowałem i z którą dane mi było awansować do mistrzostw świata a po drodze jeszcze wiele ciekawych meczów z zespołami klubowymi to wszystko cudowne rocznice i warto jest usiąść z przyjaciółmi i wypić kieliszeczek koniaczku po to, jak mówił ś.p. Kazimierz Górski aby rozjaśnić umysł i przypomnieć sobie wszystkie najmilsze momenty zawiązane z początkiem września. Piszę o sobie i mojej ekipie, napiszę też o przyjaciołach z uczelni i nie odnoszę się do innych bo mam o czym i o kim pisać, pozytywnie.