POLONIA NA CZELE
Równym pewnym krokiem maszeruje od początku tego sezonu Polonia Warszawa. Po trzech meczach z kompletem punktów lideruje naszej Ekstraklasie. Zagłębie miało swój moment nadziei kiedy Mateusz Bartczak znakomitym, dokładnym uderzeniem prawie z koła środkowego przelobował stojącego kilka metrów przed bramką Sebastiana Przyrowskiego. Do przerwy pachniało sensacją na Konwiktorskiej, chociaż nikt na trybunach nie dopuszczał myśli, że Polonia straci w tym meczu punkty. W minionym sezonie Adrian Mierzejewski był największą gwiazdą zespołu. Grał znakomicie, trafił do reprezentacji Polski i można było przewidywać, że z sezonu na sezon zawodnik będzie grał coraz lepiej. Każdy solidny zespół jeśli chce z ''solidnego'' zmienić etykietkę na ''klasowy'' musi mieć w swoich szeregach zawodników wybitnych, gwiazdy zespołu. Na Polonii kibice mają już swoje kolejne gwiazdy. Dwaj panowie ''S'' czyli para Sobiech - Smolarek. W tym sezonie wróciło do naszej Ekstraklasy wielu zawodników z których każdy wyróżnia się w swoim zespole. Ebi nie jest jednym z nich bo swoje dotychczasowe życie piłkarskie spędził poza krajem. Ebi gra w Polonii, powoli odbudowuje formę i zdobywa ważne bramki. Był napastnikiem reprezentacji Polski, który wprowadził naszą drużynę do mistrzostw Europy. Nikt przypadkiem nie zostaje najlepszym strzelcem reprezentacji. Dlatego transfer tego piłkarza do polskiego klubu był postawieniem na pewniaka. Ebi Smolarek zdobywa bramki dla Polonii i pewnie powrócii za chwilę znowu do Kadry. W naszej lidze piłkarze odbudowują swoją formę. Nie tak dawno stało się tak z Kamilem Glikiem, który spędził kilka lat w Realu Madryt, powrócił do Polski, trafił do reprezentacji i zaraz wyjechał ponownie zagranicę tym razem do ligi Włoskiej. Ebi Smolarek wróci niebawem do wysokiej formy a i reprezentacja i Polonia będzie mocniejsza. bo jeśli to, co pokazuje Ebi na Konwiktorskiej jest jego niepełną dyspozycją, to wspólnie z Mierzejewskim, Sobiechem i kolegami mogą stworzyć lokomotywę trudną do zatrzymania. Rozpędza się warszawska Legia. Mimo wielu zakupów, bramki zdobywają ci, którzy zdobywali je w poprzednim sezonie. W meczu na Łazienkowskiej punkty dla Legii zapenił Maciej Iwański we Wrocławiu wspaniałym uderzeniem punkty dla Legionistów zapewnił Maciej Rybus. To ważny sygnał dla polskiej ligi bo nie tylko punkty ale również gra zespołu z Łazienkowskiej z meczu na mecz coraz lepsza. Śląsk też rozegrał dobre spotkanie ale zawiedli napastnicy i zabrakło odrobiny szczęścia. Będzie to kolejny silny zespół w naszej Ekstraklasie, mimo porażki na własnym stadionie z warszawską Legią.