LECH JAK NOWY

Dodano: 19.08.2010 godz. 21:23
Po raz kolejny okazało się, że jeśli drużyna jest dobrze zmotywowana, jeśli piłkarze znajdą właściwą chemię interpersonalną przed meczem i zdecydują się włożyć wiele wysiłku i serca w grę to można zagrać dobry mecz na trudnym boisku w europejskich pucharach i ograć zespół ukraiński na jego terenie. Wydawało się, że kiedy z zespołu ubyło nagle kilku kluczowych piłkarzy z Bosackim, Peszko, Wojtkowiakiem, Wichniarkiem na czele to Lech znalazł się na pozycji straconej. Ale ci którzy dostali swoją szansę zagrali dobry mecz, włożyli wiele serca w grę a kiedy podchodzi się serio do meczu to i szczęście sprzyja również. Okazało się nagle, że są dublerzy, młodzi piłkarze na różnych pozycjach i że kiedy muszą wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności za wyniki zespołu to są gotowi to zrobić. Nie jest łatwo wygrać w Dniepropietrowsku i cieszę się, że wynik prowadzonej przeze mnie Legii Warszawa powtórzył Lech Poznań. Życzę tej ambitnej drużynie  oby tak jak Legii dawniej dał awans do kolejnej rundy tak  teraz Lechowi Poznań ten wynik otworzył drogę do fazy grupowej w Lidze  Europejskiej. W tym meczu podobali mi się wszyscy zawodnicy, bo pracowali na całej długości i szerokości boiska. Może czasem brakowało jakości ale wystarczyło determinacji i serca w grze.  Nawierzchnia była gorsza aniżeli na jakimkolwiek stadionie w Polsce. Nie wypadało krytykować bo to nawierzchnia boiska u naszych sąsiadów, których futbol jest zdecydowanie wyżej notowany aniżeli nasz. Ukraińcy mieli swoje strzały w słupek i poprzeczkę i zmarnowali jedną klarowną sytuację do zdobycia bramki, ale tak naprawdę to Lech kontrolował sytuację na boisku. Stilic, Kiełb, Kriwiec czyli reprezentanci Bośni, polskiej młodzieżówki i Białorusi wspomagani kadrowiczem Bandrowskim dawali sobie znakomicie radę w środku pola. Solidnie interweniujący Iniac i wysunięty Tshibamba grali prosty ale skuteczny futbol. Solidnie grali obrońcy z piłkarzem meczu Arboledą a bramkarz wybronił to co musiał w tym meczu wybronić. Można powiedzieć Lech jak nowy. Piłkarze biegją szybciej, mają dużą chęć do gry i pomagają sobie wzajemnie na boisku.  Widoczna była zespołowość co jest podstawowym elementem sukcesu nie tylko w polskich warunkach ale szczególnie w polskich realiach. Lech złapał drugi oddech. Ale pamiętać trzeba, że po tym ciężkim meczu czeka Poznaniaków mecz ligowy a później ponownie trudny mecz z Ukraińcami. Dzisiaj trzeba się cieszyć, bo zwycięski mecz w sytuacji w jakiej zanlazł się Lech i kadrowo i opiniotwórczo jest bardzo ważnym momentem dla wszystkich w klubie. Gratulacje dla piłkarzy za wybiegane kilometry. Potrzeba jest czasem matką wynalazku. Lech pewnie nigdy nie wystąpiłby w takim skałdzie gdyby nie problemy w jakich się znalazł. A ten skład dał Lechowi ważne punkty. Oby na wagę awansu do Ligi Europejskiej.