PIERWSZE MECZE PIERWSZE KŁOPOTY

Dodano: 16.08.2010 godz. 01:42
Kiedy kluby robią kosztowne transfery a wraz z liczbą nowych graczy i wielkością wydawanych pieniędzy rosną nadzieje na dobre wyniki i grę drużyny, trzeba mieć odrobinę szczęścia i wiele profesjonalizmu aby natychmiast umieć to wszystko poukładać a co ważniejsze z grupy piłkarzy, przychodzących z różnych klubów, i krajów zrobić szybko dobry zespół. Jeśli się szybko tego zrobić nie uda kłopoty zamienią się w problemy a problemy w kryzys. Trener ma własną filozofię futbolu i musi przekonać do niej zawodników. Letnie okienko transferowe nie jest łatwym czasem na wielkie zmiany, na naukę nowych elementów gry i szybkie sukcesy. Ale są zespoły którym się to uda, bo klasa piłkarzy, którzy już w zespole byli pociągnie za sobą pierwsze dobre rezultaty. Efektem tego była chocby jedenastka kolejki w której znaleźli się piłkarze od dawna grający w naszej lidze. Zwycięstwo daje czas trenerowi na budowę kultury sukcesu w drużynie i klubie. Innym drużynom, które punktów od początku sezonu nie zdobędą będzie trudniej a wraz ze słabym początkiem sezonu trzeba mieć wielką odporność psychiczną aby wytrzymać presję mediów, kibiców i przełożonych. Im większy klub tym większa presja wywierana na trenerze ale presja to część naszej codziennej pracy. Najważniejsze w takim przypadku jest utrzymanie własnej filozofii futbolu. Właściciele klubów cierpliwi nie są i nie ma się im co dziwić, bo często wydają duże pieniądze, widząc dopiero w grze o punkty, że w wielu przypadkach ich oczekiwania mocno mijają się z rzeczywistymi możliwościami piłkarzy. Trenerzy, którzy często nie mieli żadnego wpływu na transfery a teraz świecą oczami przed wszystkimi bo drużyna prezentuje się zupełnie inaczej aniżeli sobie wyobrażali, muszą robić dobrą minę do złej gry i mieć nadzieję, że szybko uda się zdobyć kilka punktów, które dadzą im czas na zapoznanie się z zespołem, nawiązanie lepszego kontaktu z nowymi piłkarzami i zbudowanie przynajmniej solidnego zespołu. Przed nami kolejne mecze Lecha Poznań w europejskich pucharach. Mecze z Dnieprem to kolejny trudny egzamin dla zespołu. Wiem jak trudny bo prowadziłem Legię Warszawa w pucharach europejskich właśnie przeciwko Dnieprowi. Wygraliśmy 1:0 na wyjeżdzie po remisie 0:0 w Warszawie i przeszliśmy dalej. Ale były to ciężkie  pojedynki i trzeba być do takiego dwumeczu znakomicie przygotowanym. Lech po słabym początku sezonu i po stracie kilku piłkarzy z formacji obrony ma problemy. Czy uda się to wszystko co się dotychczas nie udawało obrócić w sukces zależy teraz już tylko od trenera i piłkarzy. Zawsze kibicuję i mocno trzymam kciuki za polskie drużyny i zawsze jestem pełen optymizmu, że tym razem się im powiedzie. Lech nie będzie faworytem w tym dwumeczu. Dniepr z którym mnie przyszło się mierzyć, miał w swoim zespole kilku znakomitych w tamtych czasach piłkarzy takich jak Litowczenko, Lutyj, Krakowski, Taran czy Protasow.Teraz też ważne będzie dobre rozpoznanie przeciwnika a ponadto życzę Poznaniakom aby znaleźli w sobie tyle hartu ducha, waleczności, determinacji i mądrości piłkarskiej ile miał zespół Legii kiedy pokonał Dniepr na ich terenie. Jak pokazaliśmy wtedy można ich wyelimonować z dalszej gry w pucharach czego serdecznie Lechowi życzę.