NAUKA REPREZENTACJI

Dodano: 12.08.2010 godz. 10:53
Może przemyślenia, którymi chcę się się podzielić z wami po meczu reprezentacji Polski z Kamerunem wydadzą się dla niektórych dziwne i niezrozumiałe ale ponieważ tworzyłem od podstaw drużynę reprezentacyjną, widzę jej problem w trochę odmiennym świetle aniżeli postronny obserwator. Reprezentacji trzeba się nauczyć, podobnie jak dumnej nazwy - Reprezentant Kraju. To bardzo zobowiązuje i powoduje, że życie reprezentanta z pierwszym powołaniem powinno się zmienić, tak sportowe jak i pozasportowe. Sportowe bo nagle najważniejszymi datami zakreślonymi czerwoną ramką w kalendarzu, stają się daty meczów repreznetacji. Do tych meczów należy się przygotować w sposób specjalny, bo wymogi reprezentacyjne są o wiele większe pod względem motorycznym, taktycznym, motywacyjnym i każdym innym aniżeli wymogi kolejnego meczu ligowego. Pozasportowe bo reprezentant wyznacza poziom zachowań, kultury pracy i wypoczynku. Staje się nagle wzorem a może nawet idolem dla tysięcy młodych adeptów piłki nożnej, którzy dokładnie śledzą każdy ruch, ubiór i zachowanie kadrowicza, bo chcą być tacy jak on. Dlatego jeśli ktoś nie rozumie co oznacza ten elitarny zwrot '' reprezentant Polski'' i co się pod nim kryje nie ma prawa znaleźć się na dłużej w takim zespole. Grzegorz Skrzecz nasz były znakomity pięściarz powtarzał mi zwykle, że w boksie jest najłatwiej o takie zrozumienie co oznacza reprezentant kraju, bo jeśli się do walki na poziomie międzynarodowym pięściarz odpowiednio nie przygotuje to później miesiącami patrząc w lustro widzi tego namacalne efekty. Paradoksalnie w piłce nożnej jest podobnie bo nie wyobrażam sobie aby którykolwiek z piłkarzy, którzy wystąpili w meczu z Kamerunem patrząc na siebie rano lustro nie spuścił wzroku, wiedząc że nie był do tego meczu przygotowany na poziomie reprezentacyjnym. Piłka nożna jak każda inna dyscyplina sportu to dzisiaj walka gladiatorów, przygotowanych perfekcyjnie, mających często swoich prywatnych trenerów do przygotowania fizycznego, ustawienia diety czy programu dnia. To codzienna kontrola zmian w organiźmie zachodzących podczas treningów i meczów. Nikt nie zostaje mistrzem przez przypadek jest to efekt ciężkiej pracy, pełnej bólu i umiejętności wygrywania w pierwszej kolejności z własnymi słabościami. Reprezentacja to jest zupełnie inny zespół aniżeli tysiące zespołów klubowych. I jeśli ktokolwiek chce podejść do meczu reprezentacyjnego jak do meczu w klubie, jeśli sam się w sposób indywidualny nie przygotuje do gry na poziomie reprezentacyjnym, to nie ma szans nawiązać równorzędnej walki na tym poziomie z kimkolwiek. Reprezentację trzeba mieć w sercu, bo jest to jedyny taki zespół skupiający na sobie uwagę wszystkich w Polsce a więc odpowiedzialność za wynik nie jest klubowa, wiejska, miejska, powiatowa czy gminnna jest ogólnonarodowa i kto tego nie jest w stanie zrozumieć niech się nie zabiera do gry w reprezentacji. Kiedy zakładasz białoczerwony trykot z orłem na piersi, jeśli grają dla ciebie hymn, to jest to moment na który każdy piłkarz czeka i o nim marzy rozpoczynając kilkanaście lat wcześniej przygodę z piłką. Ale jeśli jest to kres tych marzeń i dalej nie ma już nic do zaoferowania, to zamiast muszkieterskiego hasła jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, usłyszy kibicowskie idźcie do domu my nie powiemy nikomu. Reprezentacja to jest największa odpowiedzialność i szacunek dla siebie samego dla barw narodowych, hymnu, historii i milionów kibiców w Polsce i zagranicą. Dlatego piłkarz w meczu reprezentacji musi dać z siebie wszystko. W grze obronnej i w ataku. Selekcja do reprezentacji nie jest sprawą prostą bo wielkie znaczenie mają tu wciąż takie cechy jak patriotyzm, charakter, osobowość obok wszystkich innych czysto sportowych niezbędnych do gry na poziomie międzynarodowym. Sądzę, że selekcjoner analizując ten mecz wyciągnie również takie wnioski o których wspominam powyżej, w stosunku do tych piłkarzy, którzy jeszcze nie do końca rozumieją czym jest reprezentacja Narodowa i z jakim szacunkiem należy Ją traktować. Na naukę nigdy nie jest za późno a w naszym przypadku mamy jeszcze zapas czasu, który jednak z każdym mijającym dniem staje się coraz krótszy.