EDMUND ANDRZEJ ZIENTARA
W Warszawie pochowany został Edmund Andrzej Zientara. Znakomity piłkarz reprezentował barwy klubów warszawskich, Polonii, Gwardii i Legii. Po zakończeniu kariery piłkarskiej pozostał przy futbolu i prowadził drużyny klubowe i reprezentacyjne. Był też szefem wyszkolenia w Polskim Związku Piłki Nożnej. Niezwykle skromny, kulturalny człowiek zawsze służył radą i pomocą. Po raz pierwszy spotkałem się bezpośrednio z Edmundem Zientarą kiedy był szefem wyszkolenia w PZPN. Byłem młodym szkoleniowcem i po jednym z meczów na poziomie dawnej trzeciej ligi, kiedy nie uznano mi prawidłowo zdobytej bramki, po której miałem krótką potyczkę z sędziami, prowadzący mecz arbiter opisał mnie w protokole meczowym i w ślad za tym wezwał na dywanik do PZPN właśnie Edmund Zientara. Długo dyskutowaliśmy o zawodzie trenerskim i właściwie na całe nie tylko sportowe życie pozostało mi w pamięci to co wtedy powiedział. Trener musi być pragmatyczny i walczyć tylko o to na co ma wpływ , mówił Edmund Zientara. Na decyzje sędiów wpływu żadnego szkoleniowcy nie mają więc nonsensem z logicznego punktu widzenia jest wchodzenie w konflikt słowny z arbitrem, który już decyzję podjął. To niby oczywiste o czym mówił mi wtedy szef wyszkolenia ale kiedy widzę niektórych polskich, młodych szkoleniowców sędziujących razem z sędziami i komentujących każdą sędziowską decyzję, przypomina mi się rozmowa z Edmuntem Zientarą i co więcej ponieważ sprawuję obecnie podobną funkcję w PZPN, również odbywam rozmowy z naszymi młodymi szkoleniowcami, którzy nie wytrzymują presji na ławce trenerskiej. Już coraz mniej jest takich ludzi jak Edmund do których zawsze można się zwrócić o radę a często również o pomoc. On miał zawze czas i służył swoją osobą. Delikatny z wielkim taktem potrafił wytłumaczyć i doradzić w najtrudniejszych problemach. Będzie nam wszystkim bardzo Go brakować. Środowisko trenerskie straciło wspaniałego człowieka i kolegę.
Żegnaj trenerze.
Cześć Twojej Pamięci.