PORAŻKA LECHA
Dodano: 04.08.2010 godz. 22:52
Lech Poznań nie sprostał w meczu rewanżowym Sparcie Praha i po porażce 0:1 odpadł z walki o wejście do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Można powiedzieć nic specjalnego. Czesi notowani w klasyfikacjach europejskich daleko przed Lechem byli faworytem w tym dwumeczu. Lech zagrał jednak bardzo dobrze w pierwszym meczu w Pradze i był nawet bliski przywiezienia punktu z Czech. To wrażenie, że Lech w meczu rewanżowym będzie w stanie odrobić straty napompowało balon nadziei na dobry wynik w Poznaniu. Czesi jednak zaprezentowali w miarę solidny futbol i odnieśli zasłużone zwycięstwo. Ale nie Prażanie wygrali, bo nie grali nic specjalnego tylko Lech przegrał. W Lechu ponownie nie zaistniała gra ofensywna a Peszko, Wichniarek, Kriviec, Wilk a później Stilic i Chibamba nie stworzyli żadnej klarownej sytuacji do zdobycia bramki. Brak zrozumienia i współpracy między piłkarzami był aż nadto widoczny. A akcje indywidualne nie dały żadnego efektu. Nie ma sukcesów bez optymizmu a tymczasem każde zbliżenie twarzy piłkarzy Lecha pokazywało wielki smutek i frustrację zawodników. Wyczuwalna była niemoc ofensywna w grze Lecha a komentatorzy meczu zaczęli podliczać ile zarobiono a ile wydano latem w Lechu na transfery. Skoro już zarobiono na transferach to trudno się spodziewać aby dalej można było zarabiać na awansach w meczach pucharowych. Obrona Lecha też nie stanowi monolitu bo jeśli najstarszy piłkarz Lecha kapitan zespołu Bartosz Bosacki jest najlepszym jej piłkarzem, mimo niesłusznie otrzymanej czerwonej kartki, to trudno oceniać pozytywnie innych piłkarzy. Smutny jak nigdy dotąd Stilic wszedł w koncówce meczu i tak jak jego koledzy on też grał smutny futbol. Efektem tego smutku jest smutny wynik i wydźwięk tego spotkania. Nie jest łatwo pozbierać się po takim meczu i przewiduję kłopoty w kolejnych meczach Lecha. Bardzo chciałbym się w tej ocenie mylić i cieszyć się razem z Poznaniakami z awansu do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Ale zespół stoi przed trudnym egzaminem z futbolu zawodowego, w którym trzeba szybko umieć pozbierać się po porażce. Wielu już wcześniej go oblało i oby udało się wyjść z tego piłkarskiego dołka Lechowi. Trudno sobie wyobrażić że zajdzie wysoko w europejskich pucharach Sparta ale to już nie nasz problem. Gratulacje należą się jedynie kibicom za oprawę i atmosferę godną Ligi Mistrzów. Oprawa na miarę Ligi Mistrzów już w Poznaniu jest brakuje tylko drużyny.