TRENERZY
Dodano: 14.07.2010 godz. 16:09

Mistrzostwa świata w piłce nożnej to również turniej który weryfikuje rankingi trenerów. Drugi do niedawna na liście FIFA trener drużyny włoskiej Marcello Lippi z pewnością straci drugą pozycję w rankingu. Z pewnością z szóstej pozycji na pierwszą może przesunąć się Jose Mourinho. Gdzieś obok czoła znajdzie się również selekcjoner mistrzów świata Vicente del Bosque. Osobiście przyglądałem się z uwagą pracy tego szkoleniowca i konfrontowałem go ze szkoleniowcem reprezentacji Niemiec Joachimem Loew. Dwie różne trenerskie szkoły, zupełnie różne filozofie trenerskie i inne pomysły na osiągnięcie sukcesu. W drużynie niemieckiej piłkarze których korzenie wywodzą się z różnych stron świata i różnych krajów. Do pomocy selekcjoner zaprosił prawie czterdziestu współpracowników różnych specjalności. Ta ogromna wiedza była przekazywana selekcjonerowi natychmiast po meczach a jedynym celem było zebranie jak największej liczby danych, które pomogły selekcjonerowi zniejszyć liczbę popełnianych błędów decyzyjnych i szkoleniowych. Joachim Loew nie jest typem dobrotliwego opiekuna drużyny, który z wielką troską kreuje atmosferę w drużynie. Traktuje zespół zawodowo i wymaga tego samego od piłkarzy. W końcu walka o mistrzostwo świata to prócz wspaniałych patriotycznych ideałów, walka o ogromne pieniądze. Selekcjoner Vicente del Bosque to znakomity fachowiec ale zanim przejdzie do spraw technicznych z drużyną w pierwszej kolejności dba o własciwą atmosferę w drużynie i o zespołowe interpersonalia. Lekki uśmiech z odcieniem ironii właściwie rzadko schodzi mu z ust a ojcowskie spojrzenie na piłkarzy pozwala im czuć się bardziej komfortowo i rodzinnie. Nie ma jednej recepty na sukces. Dominują w Europie Hiszpanie. To ich czas i wykorzystują swój go znakomicie. Trudno jest ich naśladować, bo kto nie urodził się w Hiszpanii, nie był w ich szkółkach przy najlepszych klubach hiszpańskich temu trudno jest powielać ich doświadczenia. Niemniej w koncówce mistrzostw świata do gry napastników reprezentacji wkradł się egoizm. Czy to pierwsze rysy na krysztale, czy zapowiedź kłopotów reprezentacji czy tylko chwilowa chęć zabłyśnięcia na Mundialu okaże się już podczas eliminacji do nadchodzących mistrzostw Europy. Lius Argones mistrz Europy i Vicente del Bosque mistrz świata doświadczeni wspaniali szkoleniowcy poradzili sobie w najtrudniejszych momentach i osiągnęli to co sobie założyli. Czy ta reprezentacja będzie w stanie powtórzyć te znakomite wyniki podczas mistrzostw Europy w Polsce, czy da sobie radę z sukcesem po sukcesie. Nie jest to łatwe ale warto trzymać za nich kciuki bo grają piękny, widowiskowy futbol.