SPEŁNIAM ŻYCZENIE

Dodano: 08.07.2008 godz. 23:10
Z wielką przyjemnością opowiem o kilku momentach dotyczących mojej pracy podczas mistrzostw Europy w Szwajcarii i Austrii. Ponieważ wiele osób prosi aby przybliżyć trochę wiedzę o pracy trenera obserwatora i analityka mistrzostw Europy to z przyjemnością to zrobię. Przede wszystkim do grupy ośmiu szkoleniowców, którzy obserwowali wszystkie mecze miśtrzostw po raz pierwszy w historii miedzynarodowego futbolu zaproszony został Polak. Nie ukrywam, że było to wielkie wyróżnienie ale zarazem miłe przeżycie pracować w gronie tak wybitnych postaci europejskiego i światowego futbolu. Najłatwiejszym ale jednocześnie natychmiast sprawdzalnym efektem naszej pracy był wybór najlepszego zawodnika meczu. Nasz wybór był ogłaszany kibicom na stadionie w chwilę po ostatnim gwizdku sędziego a wybrany piłkarz natychmiast był zapraszany na wywiad, który pokazywano na ekranach telewizorów na całym świecie, a podczas konferencji prasowej wręczano mu puchar i nagrody jednego ze sponsorów mistrzostw. Najważniejsze jednak były tak zwane - talking points - czyli tematy dyskusyjne jakie natychmiast należało omówić. Jednym z takich tematów był choćby przepis o spalonym w sytuacji kiedy jeden zawodnik leży za linią bramkową a wciąż uznawany jest za piłkarza biorącego udział w grze. Tak bramkę zdobyła Holandia w meczu z Włochami. Przepis należy unowocześnić i dać sędziemu możliwość oceny, czy zawodnik będzie mógł brać udział w akcji czy nie. Sprawy dyskusyjne były zauważane przez nas prawie na każdym meczu. A wszystko prócz normalnej analizy meczów, gry zespołów i pracy trenerów. Ważne, że było co oglądać i analizować, bo mistrzostwa były znakomite. O innych sprawach w kolejnych dniach.